środa, 29 czerwca 2011

Muzyka i Bardziej Realny Świat

Dzisiaj będzie sporo nawiązań do muzyki. Mimo, iż nie posiadam jeszcze cudownego sprzętu zwanego subwooferem, od dłuższego czasu zasłuchuję się w dubstepie. A tymczasem w radiach nadal oczywiście króluje pop. Oto sytuacja z życia wzięta, która przydarzyła mi się w biurze.


Just dubstep, man... No właśnie, oto moja ilustracja do tracka Nero - Innocence. Słuchacze tej muzyki pewnie znają go na pamięć, ale nawet zwolennikom zdecydowanie innych gatunków radzę posłuchać.
Tak, wiem, że postać (zupełnie jak ja) ma brązowe włosy, ale to nic takiego, po prostu takie najłatwiej mi się rysuje. Spotkałam się z pytaniem, czy to Miley Cyrus (WTF?!?!). Kurczę, ten rysunek z każdą chwilą wydaje mi się coraz bardziej beznadziejny...


Ostatnie dzisiaj bezpośrednie nawiązanie do muzyki to moja ilustracja do tracka polskiego rapera Bonsona, "Ich już nie ma". Zdecydowanie polecam. Osobiście miałam szczęście załapać się na zakup preorderu.



Reszta obrazków to skany z papierowego wydania Bardziej Realnego Świata. Zrobiłam je na papierze, przepisując do środka wszystkie swoje teksty (to akurat była masakra, no ale warto było, lubię takie duże projekty). Nie pytajcie nawet, czy można go gdzieś dostać, wydanie było pierwsze i ostatnie ;) w każdym razie pojawiło się w nim również sporo moich rysunków. Przyjaciela pozdrawiam (sprawdzajcie jego najnowszy utwór, jest świetny), a oto część rysunków (nie są posegregowane wedle żadnej hierarchii, ale mój ulubiony jest na samym końcu ^^):







Hehe, tak jakoś morsko ^^



Taka tylko malutka ilustracja do wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.











No i mój ulubiony...




Miałam wstawić jeszcze nowego fractala, ale zapodział mi się gdzieś na dysku :( Tak więc trzymajcie się. Do następnej porcji.

niedziela, 1 maja 2011

Baby

Wiem, nie było mnie tu od wieków. Żałuję.

Internet, z którym przyszło mi pracować, jest bardziej nerwowy i humorzasty niż... Hmm... Nie znajduję nawet porównania. W każdym razie mam nadzieję, że wkrótce uzyskam dostęp do skanera i będę mogła pokazać Wam ten grad prac, który stworzyłam w "tak zwanym międzyczasie" ;).

Dzisiaj dla Was praca cyfrowa, właściwie bardziej literatura niż grafika, heh.



Trzymajcie się!

środa, 16 lutego 2011

Trzy worki internetu, t-shirt i nowinki

Cześć. Byłam dziś w kiosku i kupiłam trzy worki internetu. Mimo to, stałego łącza nie mam nadal. Stworzyłam od groma wszelakich prac (zwłaszcza tradycjonalnie, ale cyfrowo również) lecz nie mogę ich wrzucić, bo brak mi dostępu do skanera, a głupio wkładać wciąż tylko fractale i fractale.
Ostatnio mam fazę (przegapiliście tę na ośmiornice, ale wkrótce to nadrobimy) na rysowanie gałek ocznych (pokryłam już nimi cały blat biurka). Wracając do prośby - istnieje pewien internetowy sklep z koszulkami, a razem z nim pewna ( ;) ) stała akcja. Mianowicie, można tam dodawać własne projekty, a kiedy zdobędą wiele pozytywnych głosów, zostają dodane do sklepu (a autor otrzymuje 500 zł + egzemplarz). Gdybyście mogli uczynić mi ten gest i zagłosować, byłabym niezmiernie wdzięczna. Ogółem sama strona jest fajna, bo sprzedają koszulki artystyczne, niektóre naprawdę wyróżniające się.

Jak zagłosować? wystarczy kliknąć tutaj i wybrać odpowiednią sumę punktów. Niestety trzeba się zarejestrować. :/

Kłaniam się, do zobaczenia.

sobota, 22 stycznia 2011

Komiks (animacja flash): Alone Again

Zrobiłam to jakiś czas temu we Flashu. Polecam wszystkim czytelnikom bardzo serdecznie. Myślę, że jeśli komuś podobały się obrazki pokroju człowieka z balonikiem, to też mu się spodoba. Gdyby ktokolwiek potrzebował tłumaczenia na polski, proszę napisać pod postem (może być anonimowo), wstawię.

UWAGA! Wstawiona tutaj wersja wyświetla rysunki w bardzo złej jakości. Aby obejrzeć rysunki w oryginalnej, bezstratnej wersji, kliknij tutaj.



niedziela, 16 stycznia 2011

Monotonia (czyli znowu fractale i akwarela)

Zaczęłam trochę pracować z akrylami, ale żeby wejść w to głębiej, muszę trochę ich nakupować. Tymczasem mam teraz inne wydatki (na kilkunastym miejscu stoi m.in. skaner) a więc znów zaprezentuję Wam między innymi trochę fractalków i jedną akwarelę. Czy to nie zaczyna być nudne? :(


Trochę mi krzywo wyszła prawa źrenica, ale cóż.




Pełny rozmiar: (uwaga, wysoka jakość!) KLIK



Pełny rozmiar: (wysoka jakość!) KLIK



Pełny rozmiar: (tu także wysoka jakość) KLIK

sobota, 15 stycznia 2011

Fractale i Bardziej Realny Potok

W moim szkicowniku pojawiło się dużo nowych sukienek, ale nie miałam jeszcze dostępu do skanera, w związku z czym dziś ich nie zobaczycie. Powstały za to dwa fractale, które chciałabym pokazać (jak zwykle full view można osiągnąć przez przeciągnięcie kursorem obrazka na wolną kartę przeglądarki):




Niestety jakość (zwłaszcza drugiego) pozostawia wiele do życzenia, ponieważ moje łącze znów nie obsługuje serwisów hostingowych i imageshack'a. Musiałam posługiwać się dziwacznymi metodami, żeby zaimportować to tutaj z Facebook'a.

Na teraz to tyle. Tak jeszcze z newsów niegraficznych, założyłam dziś Bardziej Realny Potok. To takie miejsce, gdzie będę wrzucać multimedia (grafika itd.) i informacje godne (wg mnie) zerknięcia. Jako że uwielbiam pokazywać, bez wątpienia będzie tego sporo.

wtorek, 4 stycznia 2011

Fractale i projekty sukienek

Naprawdę nie lubię powrotów do szkoły po przerwach... Zwłaszcza że szał twórczy, w który ostatnio wpadłam, ani trochę nie ustaje. Wczoraj próbowałam swoich sił w tworzeniu fractali w Apo 7X.

UWAGA: Jeżeli chcesz zobaczyć obrazek w pełnym rozmiarze, nasuń na niego kursor myszki, wciśnij i przeciągnij na pasek aktywnych kart przeglądarki. Polecam.







Jeżeli chodzi o te fractalki, to jak dotąd za swoje największe osiągnięcie uważam feniksa (mam nadzieję, że nie tylko ja go widzę) ;) stworzonego w Apo 2.2. Niestety sporo traci na zmianie rozmiaru, więc proszę kliknąć [tutaj] by go zobaczyć, jeśli ktoś jest zainteresowany..

Cóż, hm; nie tylko na fractale mam wenę. Piszę sporo tekstów... Tyle że to nie miejsce na nie. Zamiast tego zaprezentuję trzy stworzone dziś rysunki przedstawiające sukienki (bardzo dziękuję miłej pani, która widząc jak rysuję zatrzymała się i podbudowała mnie miłym słowem).








Wszystkie (a zwłaszcza ta ostatnia) po powiększeniu są bardziej interesujące, więc zapraszam do obejrzenia pełnego rozmiaru.
Tak jeszcze z nowości, kupiłam dziś dwie brązowe (199, 176) kredki Art Grip Aquarelle Faber Castell.




Tymi akurat nie zamierzam malować, tylko rysować, bo do tej drugiej czynności na dają się wg mnie lepiej. W każdym razie jest to jedna z moich ulubionych serii. Kiedy tylko będę miała cyfrówkę, otworzę bloga z recenzjami kredek, markerów i innych artykułów plastycznych. Nie mogę się doczekać. Czegoś takiego jeszcze nie było, nie?

środa, 29 grudnia 2010

Akwarelki

Ostatnio nie dość że mam dużo czasu (przerwa świąteczna) to jeszcze sporo weny i trochę radości, za którą pragnę podziękować co poniektórym (oni wiedzą, heh). Ostatnio pokochałam akwarelki. Dwa lata temu dostałam na urodziny zestaw kredek Derwent Watercolour.



Niestety wtedy dobrze się jeszcze nie znałam i kupowałam w ciemno; błąd, bo za tę samą cenę (ok. 250zł za 72 kolory) mogłabym kupić tyle samo coloursoftów, czyli moich ulubionych derwentówek.




Tymczasem moje kredkowe akwarelki były jakieś takie... Nijakie. Nie używałam ich praktycznie wcale. Aż do przedwczoraj, kiedy to wyciągnęłam Watercoloury i postanowiłam poeksperymentować. Zamiast pokrywać kartkę kredkami (a następnie wodą z pędzla) nabierałam pędzlem kolor ze sztyftu kredki i malowałam. Świetną zajawkę mam teraz. Nigdy nie lubiłam akwareli (wolałam choćby plakatówki) a teraz je lubię i mam 72 różne kolory. Moje początkowe próby eksperymentów przedstawiają się kiepsko, ale mam nadzieję że będzie lepiej.









A to jeszcze obrazek wykonany ołówkiem, bardziej w klimacie długopisowych niż akwarelowych:




W pewnym momencie malowania tak się wczułam, że nie chciało mi się myć pędzla (używałam wtedy plastikowego z pojemniczkiem na wodę) więc czyściłam go, mażąc po swoich stopach i dłoniach. Wieczorem, po zamalowaniu kilkunastu kartek A5, te części mojego ciała wyglądały już dość, hm... Tęczowo. Aż miałam ochotę zrobić zdjęcie, tyle że nie było czym (nie przepadam za robieniem zdjęć swoim popsutym 3.2 mpixelowym aparatem w telefonie). Ale jest dobra wiadomość (raczej dla mnie, niż dla was) mianowicie obiecano mi cyfrówkę (pewnie taką ze 12 mpixeli) na urodziny. Co prawda do 29 lipca jeszcze daleko, ale bardzo się cieszę. Kocham fotografię i robienie zdjęć, nawet tych "na spontanie", sprawia mi ogromną przyjemność.

Została mi jedna jedyna kartka o gęstej gramaturze. Już wiem na co ją wykorzystam ^^. Trzymajcie się i wystrzałowego sylwestra, ludzie!

PS. Chciałabym, żeby na artykuły plastyczne nie było VATu...

niedziela, 26 grudnia 2010

Ray Charles

Hmm, inspirowane dzisiejszo-wczorajszą rozmową z Panem Z Fotela (którego bloga polecam). Miałam ogromne problemy z fotelem, po prostu mózg mi się na nim zaciął i za nic nie wychodziło. Ale ostateczny efekt i tak jest sto razy lepszy od projektów, na szczęście.

sobota, 25 grudnia 2010

Czuję się jak wsiąkające w chodnik krople rozpuszczonego śniegu.

Martwa Tap Madlen

Moja rodzicielka lepiła dziś żabią nogę i użyczyła mi trochę gliny. Podczas gdy moja rodzina objadała się świątecznym obiadem, lepiłam. Najpierw powstał Pan Zamarznięty Bóbr (fota na końcu posta), potem, zainspirowana dawnym projektem, na spontanie ulepiłam coś większego.










Nazwałam ją "Martwa Tap Madlen"... Ogółem zawsze może być gorzej, prawda? Oto potwierdzenie, mianowicie Pan Zamarznięty Bóbr.




Sorry za jakość fotografii, ale miałam pod ręką tylko telefon.

czwartek, 23 grudnia 2010

Szklanka

Inspirowane obrazkiem który mi się zgubił dawno temu...
Ani trochę nie przerabiane w Ps. Zastanawiam się jak się pozbywać tych odblasków na długopisie od skanera, macie jakiś pomysł?

wtorek, 21 grudnia 2010

Kartka dla Fear'a

Oto urodzinowa kartka dla mojego przyjaciela. Dzisiaj obchodzi osiemnastkę :) narysowałam, więc i wstawiam.



Oryginał rysunku:



Zapraszam do sprawdzenia jego muzyki.

wtorek, 14 grudnia 2010

Moje zdanie na temat futer

Okazało się, że muszę jak najszybciej dokończyć pewien digital painting, więc musiałam przyspieszyć tworzenie tego paska o futrach. Jest przez to odrobinę niestaranny, no ale jak zwykle przesłanie ważniejsze.



Wciąż nie wiem.